Site Loader

                   Kilka razy zabierałam się do recenzji tej książki i za każdym razem, gdy chciałam oddać klimat ilustracji, ocenić ich głębie, przekazać Wam magię, jaką ze sobą niosą, to właściwie brakowało mi słów, porzucałam całą moją twórczość i chłonęłam ciepło, które z tej książki wręcz uderza i nawet w najzimniejszy wieczór robi się miło i przytulnie.

Wyprawa Świętego Mikołaja wydawnictwa Zielona Sowa to jedna z moich ulubionych pozycji z całej świątecznej kolekcji.

 

 

                Wszystko oczywiście za sprawą ilustracji, które są niesamowicie bajkowe i bogate, wręcz obfite, ale jednocześnie ciepłe i…realne.  Już od pierwszej strony zabierają nas w magiczną krainę Świętego Mikołaja. Książka jest wydana w twardej oprawie i liczy 36 stron.  Mimo objętości myślę, że świetnie sprawdzi się u nas już grudniu tego roku. Tekstu jest naprawdę niewiele. Właściwie na każdej stronie znajdziemy wyodrębniony obłoczek, który zawiera 2-3 zdania opisujące to, co dzieje się na ilustracjach.

A każda strona stanowi niepowtarzalny, malowany obraz. Zobaczcie sami.

 

 

 „Święty Mikołaj mieszka w małej lapońskiej wiosce ze swoimi przyjaciółmi, elfami i ulubionymi reniferami. Okolica jest spokojna, a domek Mikołaja uroczy i przytulny”

             Powyższy cytat znajduje się na pierwszej stronie i zaprasza nad do przygody ze przyjaznym starcem w czerwonym kubraku i z siwą brodą. W książce zobaczymy jak elfy lepią bałwana, Mikołaj pije herbatkę przy kominku, a elf -listonosz przynosi torbę pełną listów z życzeniami od dzieci z całego świata.

A przygoda dopiero się zaczyna! Elfy zacierają ręce i razem z Mikołajem rozpoczynają pracę w swoim warsztacie, gdzie przygotowują własnoręcznie piękne zabawki, które mają spełnić dziecięce marzenia. Na kolejnych stronach widzimy ogromne sanie zapakowane, aż po brzegi kolorowymi prezentami, zaprzężone w całe stado reniferów. Oczywiście Mikołaj zostawia prezenty pod choinką, wpadając przez komin do każdego z domów, a po pracy pełnej sukcesów, świętuje ze swoimi pomocnikami Boże Narodzenie.

 

 

 

               Wyprawa Św. Mikołaja świetnie sprawdzi się w tych domach, w których rodzice chcą roztoczyć magiczną atmosferę w wokół postaci Św. Mikołaja, a także uchylić swoim dzieciom trochę tajemnicy dotyczącej tego, skąd biorą się u nich prezenty, przy zachowaniu tego kontekstu.  Zdecydowanie warto ją mieć, ponieważ jest to niezwykły picturebook.

Jest to temat do rozważenia w każdym domu, ponieważ za czasów mojego dzieciństwa, Mikołaj przychodził 6 grudnia i prezenty zostawiał pod poduszką. Z biegiem lat, przychodził dwa razy: 6 grudnia z drobnym upominkiem i większym w Wigilię Bożego Narodzenia. Aktualnie, w rodzinie obdarowujemy się prezentami w Wigilię, które cały wieczór czekają pod choinką w moim domu rodzinnym. Tak więc, Mikołaj zostawia dzieciom prezenty „pod poduszką”  6 grudnia, a pod choinką  znajdziemy prezenty dla wszystkich członków rodziny, którymi obdarowujemy się wzajemnie, ponieważ  obdarowywanie (i oczywiście otrzymywanie) daje nam niezwykłą radość i również współtworzy Magię Świąt.

 

 

 

              A jak jest u Was? Gdzie Mikołaj zostawia prezenty, pod poduszką, w skarpecie, czy w butach?  Przychodzi do wszystkich, czy tylko do dzieci? No i właśnie, kiedy? Jak to chcecie rozegrać już jako rodzice? Dajcie koniecznie znać i napiszcie, w jakich okolicach mieszkacie, podobno to, kto przychodzi i w jaki sposób rozdaje prezenty, jest mocno związane z naszym miejscem zamieszkania. 😉

 

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Ilustracje: Marcello Conti

Sylwia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.instagram.com/conatomamy/