Site Loader

 

               Dzisiaj prezentujemy Wam nasz test kredek i flamastrów dla maluszków. Przygotowałyśmy go wspólnie, testerami w większości były nasze pociechy – Aniela i Teodor. Wybrałyśmy kredki i flamastry różnych marek przeznaczone dla dzieci w wieku: 1+, 2+, 3+. W podsumowaniu znajdziecie wskazówkę dotyczącą wyboru pierwszych kredek dla maluszków, uwzględniającą m.in. rozwój chwytu.

Do testów wybrałyśmy następujące kredki:

Cz. I

  • kredki EKOJUMBO,
  • kredki świecowe marki Auchan,
  • kredki Carioca Baby Teddy (Misiaki),
  • kredki Jovi Trivax,
  • kredki świecowe Creativo Astra,
  • kredki Coloresca,
  • kredki świecowe Colorino Kids.

Cz. II

  • kredki ołówkowe JUMBO Colorino Kids,
  • kredki My First Pencils Super Jumbo Penmate,
  • kredki Carioca Baby Jumbo 3w1,
  • kredki ołówkowe Jumbo Crayola Mini Kids 1+,
  • kredki Bambino w oprawie drewnianej z temperówką,
  • flamastry Fibracolor Babycolor 1+,
  • flamastry Crayola Mini Kids 1+,
  • flamastry Bic Kid Couleur Baby,
  • markery piankowe Djeco.

 

 

Kredki EKOJUMBO 2+

 

 

Ich niewątpliwym plusem jest okrągła końcówka oraz to, że zostały wykonane z naturalnych składników i mam pewność, że nie zaszkodzą mojemu dziecku. Nie są zbyt grube, dobrze leżą w dłoni maluszka. Opakowanie jest papierowe i wytrzymałe i na tym chyba koniec plusów. Kredki podczas robienia zwykłej kreski bardzo się zacinają na papierze, piszcząc przy tym niemiłosiernie. Mogę je porównać do najtańszych kredek świecowych dostępnych na rynku, którymi bardzo ciężko się koloruje. Stwierdzicie, że może trochę przesadzam, ale zwróćcie uwagę na fakt, że według producenta, przeznaczone są one dla dzieci w wieku 2+. Nie możemy zatem mówić o pewnym chwycie i wyuczonych ruchach, które pomagają przy ich używaniu. Pociągnięcia kredką u takich maluchów są jeszcze niepewne i te kredki na pewno nie zachęcą ich do kolorowania/rysowania. Producenci przesadzili również z żywymi kolorami. Trzeba użyć naprawdę dużej siły nacisku, żeby wykrzesać z nich w miarę intensywne barwy. Ich cena waha się od 14 – 19 zł. Uważam, że za tę kwotę można kupić coś o wiele lepszego.

Cena: od 14 zł

Normy/atesty: ASTM-4236, ASTM F963, EN71.

 

 

 


 

Kredki świecowe marki Auchan 2+

 

 

 

 

Dedykowane dla dzieci w wieku 2+. W dotyku wydają się być plastikowe. Można nałożyć je na palce i malować (tylko po co to robić?). Przyznam się szczerze, że gdy je kupowałam, myślałam, że będą niewypałem, bo to przecież sieciówka. Nic bardziej mylnego. Kredki w dotyku są przyjemne, Podoba mi się to, że przy rysowaniu nie wymagają zbyt dużego nacisku, aby było widać cokolwiek. Są w miarę dobrze napigmentowane. Przy mocnym dociśnięciu do papieru, kolory są bardzo intensywne. Przy ciągłym kolorowaniu tej samej powierzchni nie ważą się na sobie i nie przesuwają kolorów na boki, jak ma to miejsce np. w kredkach EKOJUMBO lub Colorino Kids. Zastanówcie się tylko przy ich zakupie dla maluszków, czy ten kształt kredki będzie dla nich odpowiedni.

Cena: ok. 14 zł.

Normy/atesty: europejski certyfikat bezpieczeństwa CE

 


 

Kredki Carioca Baby Teddy (Misiaki) 1+

 

 

 

Kredki Misiaki według producenta przeznaczone są dla dzieci powyżej roku. Mają w miarę  intensywne kolory, rysuje się nimi sprawnie, nie używając przy tym wielkiego nacisku. Teodor rzucał nimi o podłogę wiele razy i nie udało mu się ich połamać. Dla dziecka ich kształt i różne minki misiów mogą być interesujące i zachęcające do podjęcia zabawy, ale weźcie pod rozwagę, czy na pewno ich kształt będzie odpowiedni dla roczniaka.

Cena: od 12 zł.

Normy/atesty: europejski certyfikat bezpieczeństwa CE, EAC

 

 

 


 

Kredki Jovi Trivax

 

 

Kredki Jovi to kredki świecowe dedykowane dzieciom powyżej drugiego roku życia. Opakowanie zawiera 24 kolory. Producent zapewnia, że są niebrudzące i niełamliwe oraz bezwonne i nietoksyczne. W moim odczuciu, przy rysowaniu nimi przeze ze mnie oraz moją kilkunastomiesięczną córkę (ok. 15 msc wówczas) jest to prawda. Osobiście bardzo je lubię, mają intensywne kolory, łatwo rysują i nie ważą się.  Jest jednak jedno poważne zastrzeżenie. Trójkątny kształt, który jest ergonomiczny. Jest to prawda, jednak proponowanie, kredek o tym kształcie, dziecku dwuletniemu, którego chwyt dopiero się kształtuje nie jest do końca prawidłową postawą, dlatego nie proponuje ich mojej córce (nawiasem mówiąc widać było, że trzymanie ich nie było dla niej takie łatwe). Więcej o tym na końcu wpisu. Na pewno rozglądnę się za kredkami świecowymi Jovi w okrągłym kształcie. Ten zestaw kredek Triwax zapakowany jest w praktyczne plastikowe pudełko.  Są one również dostępne w tekturowym opakowaniu, które zawiera 12 sztuk.

Cena: ok 21 zł ( 24 sztuki)

Normy/atesty: europejski certyfikat bezpieczeństwa CE, EAC

 

 

 


 

Kredki świecowe Creativo Astra 3+

 

 

 

Kredki świecowe klocki to chyba te najgorsze w naszym zestawieniu. Są nieporęczne, rysowanie ma sens tylko krawędziami, co jest bardzo niewygodne. Kolory nie są intensywne  i szczerze – nie widzę sensu w kupowaniu kredek, które nie chcą rysować,  zwłaszcza jeśli mają być użytkowane przez maluszki. Kupiłam je ze względu na ich kształt i jedyną fajną rzeczą, którą udało mi się dostrzec to to, że można je układać na sobie i to by było na tyle.

Cena: od 5 zł

Normy/atesty: europejski certyfikat bezpieczeństwa CE

 

 

 


 

Kredki Coloresca 1+

 

 

Kredki Coloresca przeznaczone są dla dzieci powyżej roku i są świetne. Aby uzyskać bardzo intensywny kolor trzeba je trochę docisnąć, ale mój syn radzi sobie z nimi całkiem nieźle, wydaje mi się, że chwyta mu się je bardzo dobrze. Wielokrotnie rzucał nimi o podłogę i dalej są całe. Dużym plusem jest to, że są produkowane w Unii Europejskiej i są bezpieczne dla maluszków. Cena jest trochę wysoka – za opakowanie ośmiu kul musimy zapłacić ponad 50 zł, ale biorąc pod uwagę ich nietoksyczność i to, że są bardzo duże, to można rozważyć ich zakup dla roczniaka.

Cena: 55 zł

Normy/atesty: europejski certyfikat bezpieczeństwa CE

 

 

 


 

Kredki świecowe Colorino Kids

 

 

 

Kredki świecowe Colorino Kids są umieszczone w plastikowej obudowie i przypominają gwiazdkę. Końcówki są zaokrąglone, a kolory przy mocnym nacisku są dosyć intensywne. Dobrze  rozprowadzają się na papierze, nie ważą się i generalnie za kwotę 4 zł nie mam się do czego przyczepić, a co do ich formy, to sami musicie zdecydować. Syn często po nie sięga i nie widzę, żeby ich użytkowanie sprawiało mu jakiś problem. 

Cena: od 4 zł

Normy/atesty: europejski certyfikat bezpieczeństwa CE

 

 


 

 

Podsumowanie

              Szczerze powiedziawszy, nie do końca rozumiemy sens proponowania maluszkom kredek o kształcie innym niż…kredki. Małe dziecko uczy się budując pojęcia i kategorie na podstawie swoich doświadczeń, pewnej ich powtarzalności oraz skojarzeń. Kredki misie i klocki? Czy gdzieś takie są w użytku? Nie. Są kredki podłużne, okrągłe, sześciokątne, trójkątne… i takie kredki dziecko będzie spotykało w swoim życiu. Do tego ołówki, czy długopis mamy lub taty, albo kredę chodnikową. Jeśli damy maluchowi normalną, grubą kredkę (którą jest w stanie chwycić, oczywiście chwytem takim, na który pozwala mu etap w rozwoju) czy flamaster i pokażemy, że tym można rysować/malować, to znajdując kiedyś coś podobnego – spróbuje tym pomalować. Więc czemu służą kredki o kształcie misiów, klocków i innym? Nie wiem. Można dać dziecku, bo ładne i ciekawe, tylko jaki jest w tym cel, skoro nie spełniają one nawet swojej podstawowej funkcji, a posługiwanie się nimi wcale nie należy do najłatwiejszych nawet dla dorosłej osoby?

             Producenci proponują maluszkom, oznaczając produkty 1+ czy 2+, kredki wykonane z różnych materiałów i o różnym kształcie.

Dla nas, rodziców,  istotne jest jednak, aby rozwój chwytu dziecka przebiegał naturalnie i prawidłowo. Należy zatem pamiętać, że jest to proces, na który składają się określone etapy i nie trzeba ich przyspieszać ani oddziaływać profilaktycznie stosując różnorakie narzędzia (np. trójkątne kredki).  Aby wspierać rozwój dziecka, które rozwija się w sposób harmonijny należy, dać mu po prostu taką możliwość,  stwarzając odpowiednie warunki, czyli:

  • zadbać o różnorodne aktywności wspierające sprawność manualną i rozwój motoryki małej (i dużej!), wzbogacając również jego doświadczenia sensoryczne
  • proponować kredki/flamastry o odpowiednim kształcie, miękkości i grubości.

                 Z tego też punktu widzenia, nie jest wskazane proponowanie malutkiemu dziecku jako pierwsze kredki – kredek o kształcie innym niż tradycyjny, okrągły (ewentualnie można rozważyć kredki kule). Chwyt trójpalcowy, do którego dąży dziecko jest osiągany ok. 4-5 roku życia i wtedy dziecko może być  GOTOWE na chwyt np. kredek trójkątnych.Więcej na temat pierwszych kredek – jakie i dlaczego takie znajdziecie na blogu  i Instagramie Oli Wojciechowskiej,  która w specjalistyczny sposób analizuje i porusza ten temat.

Sylwia i Patrycja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.instagram.com/conatomamy/