Site Loader

Nie muszę chyba nikogo przekonywać, że nasze maluszki powinny mieć jak najwięcej okazji w ciągu dnia do eksplorowania tego, co je otacza. Ich rączki i stópki są pewnego rodzaju gąbkami, które chłoną doznania z otoczenia. Przykro mi, kiedy widzę dzieciaki, które w domu chodzą zawsze w bucikach lub grubych skarpetach, przez co nie mają możliwość doświadczania świata i zdobywania bezpośrednich sensorycznych wrażeń. Jeśli chcecie się bardziej zagłębić w ten temat, to zajrzyjcie do Moniki Bednarek z KreatiMo lub na stronę The Bee Joy, gdzie znajdziecie rzetelne informacje dotyczące istoty stymulacji polisensorycznej w rozwoju dziecka.

 

 

Kiedyś, gdzieś na Instagramie mignęła mi reklama paneli sensorycznych dla dzieci. Oczywiście w nią kliknęłam i przepadłam totalnie. Wiedziałam, że zakupię kilka paneli dla syna, ale nie mogłam zdecydować się ani na konkretną firmę, ani na kształt. Były panele małe i duże, okrągłe, prostokątne i w kształcie heksagonów. I to właśnie te ostatnie mnie najbardziej urzekły. Pozostało jeszcze zrobić zamówienie i z pełną świadomością wybrałam markę The Bee Joy. Dlaczego? Basia – właścicielka firmy ujęła mnie świetną stroną, recenzjami ekspertów o swoich produktach, ale przede wszystkim jakością swoich paneli. Już na zdjęciach widać ich perfekcyjne wykonanie. Kiedy zapoznałam się z treściami przedstawianymi przez nią na Instagramie, wiedziałam, że podjęłam dobrą decyzję. Zamówiłam zestaw małych memorków. Kusiły mnie duże panele, ale tak bardzo chciałam je zrobić sama (kocham DIY), że pozostałam przy tych najmniejszych heksagonach.

 

 

Powiem Wam, że są cudowne. Piękne. Nietuzinkowe. Rozwojowe. Sensoryczne. Uwielbiam przewracać je w rękach, dotykać i sprawdzać ich faktury, mimo, że wcześniej robiłam to już dziesiątki razy. Przyciągają mnie i mojego syna jak magnes. Nie potrafię wybrać jednego, który najbardziej mi się podoba. Każdy ma w sobie to coś i każdy posiada…nietuzinkową nazwę. „Gucio”, „Kawaler do wzięcia” czy „Słony Paluszek”, to tylko niektóre z nich 😉 A wypełnienia? Możecie wybrać te z kawą,  grochem, solą, kaszą, sznurkiem, lustrem, kwiatami… Wybór jest ogromy!

 

 

Jeśli nie macie pomysłu na zabawy panelami sensorycznymi z dzieckiem, boicie się, że nie będziecie umieć wykorzystać ich całego potencjału, to mam dla Was fantastyczną wiadomość. Do każdego przepięknie zapakowanego zamówienia otrzymacie PDF z przykładami zabaw z wykorzystaniem produktów od The Bee Joy, który znajdziecie również tutaj. Jeśli nadal Was nie przekonałam, to może ta sensoryczna piosenka pomoże Wam podjąć decyzję o zakupie?

 

 

P.S. Już niedługo Święta, a te heksagony mogą być cudownym prezentem np. z okazji Mikołajek lub Gwiazdki. Na pewno będzie to miła odmiana od wszędobylskiego plastiku i 5-minutowych zabawek, które zostaną rzucone w kąt szybciej, niż zdąży z nich opaść papier ozdobny.

 

 

Patrycja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.instagram.com/conatomamy/