Site Loader

Gotowi na to, aby przeczytać o jednej z najpiękniejszych książek zimowo – świątecznych, jakie ostatnio widziałam? Choinka. Jestem, jaka jestem autorstwa Yuval Zommer zachwyciła mnie okładką i wiedziałam, że jej wnętrze będzie równie cudowne. Nie myliłam się. 

 

 

 

Zacznę chyba od ilustracji, które są wręcz hipnotyzujące. Nie pamiętam kiedy ostatnio książka tak bardzo mnie poruszyła…i sprawiła, że przebierając nogami, chciałam  przejrzeć ją na szybko i nacieszyć oko cudownymi ilustracjami i pięknym rymowanym tekstem.

Autor użył kolorów, które otulają czytelnika aurą spokoju. Tytułowa choinka wiedziała, że jest inna, niż cała reszta drzew dookoła. Pozostałe rosły szybciej, były dużo wyższe, silniejsze, a główna bohaterka książki odznaczała się pośród nich – nie miała takich gęstych, pięknych gałęzi, nie była idealnie prosta i duża. Kiedy nadszedł moment, gdy rodziny z dziećmi przybyły do lasu ściąć drzewko na święta, nikt nie zainteresował się naszą małą i nieidealną choinką…za to wszystkie drzewka dookoła niej zostały wycięte. Bohaterka zaczęła zastanawiać się, czy już zawsze będzie żyła w ciszy sama, ale poranek sprawił, że choinka rozpromieniała. To wszystko za sprawą leśnych zwierząt, które postanowiły udekorować swoją nową przyjaciółkę leśnymi darami – orzechami, listkami i piórkami. Jednak najpiękniejsze autor zostawił na koniec. Otóż gdy zapadł zmrok, spadająca gwiazda osiadła na czubku choinki i stała się magia! Od tej pory choinka czuła się kochana w otoczeniu swoich leśnych przyjaciół i rosła w górę, ciesząc się swoim  życiem.

 Gdy zapadła ciemność, gwiazda spadająca…

na mym czubku siadła – piękna, migocząca

światłem złotym, czystym.

Cała się skąpałam w jej blasku świetlistym.

 

 

 

 

 

Sami pewnie zdążyliście zauważyć, że to historia pełna miłości. Bardzo podoba mi się to, że mimo swojej odmienności, choinka dobrze radziła sobie z emocjami. W tej książce nie znajdziecie żadnych negatywnych odczuć, które tytułowe drzewko żywiłoby wobec otaczających ją drzewek. Mogliśmy za to wyczuć  spokój i akceptację tego, jakie jest – inne, ale tak samo piękne, jak te, które zostały wycięte przez ludzi.

Wszystko jest pięknie, ale niestety książka ma jeden minus – chodzi o wycinanie choinek z lasu. Na ilustracjach widać całe  rodziny, które przybyły do lasu z miarkami i piłami, aby uciąć drzewka. W dzisiejszych czasach, jeśli mamy ochotę na postawienie w domu żywej choinki, jedziemy do sklepu i kupujemy drzewa hodowane specjalnie do tego celu, a nie wycinane ze środka lasu bez pozwolenia… Książka jest naprawdę wspaniała, posiada piękne przesłanie i uważam, że ten jeden aspekt samowolnej wycinki choinek powinien zostać dopracowany.

 

Wydawnictwo: Dwukropek

Autor tekstu i ilustracji: Yuval Zommer

Patrycja

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.instagram.com/conatomamy/